Teraz śpisz i tak spokojnie, cicho oddychasz
A ja głaszczę Cię po szorstkim policzku i spijam łzy
Spod zamkniętych powiek.
Tyle chcę Ci powiedzieć, a słowa milkną niewypowiedziane,
Ale Ty Tato wiesz, co chcę ci powiedzieć…
Ty wiesz…
Wiem, że mnie czujesz całym sobą
I z każdym oddechem wchłaniasz mój zapach.
Nam nie trzeba słów, gestów i spojrzeń
Zrodzeni z jednej krwi i cierpienia
Zapatrzeni w siebie, oddychający sobą…
Raz, dwa, trzy…
Gdzieś w równoległym świecie,
Gdzie brak trosk i łez czekamy na siebie…
Dziś jestem Twoją małą córeczką,
Którą tak dumnie nosiłeś na rękach…
Pokazywałeś żuczki i chrabąszcze.
Twoją córeczką, która siedząc na babcinej brzozie
Czekała na Twoje przybycie
I której z dalekiej podróży przysłałeś kartkę
„dziewczynki z kubkiem mleka”…
Aby słuchała Matki.
Ty wiesz…
Jak nie wiele nam było trzeba do wojny
Jak niewiele do pokoju.
I ten pierwszy mój głośny śmiech w Twoich ramionach
Gdy przeżywaliśmy nasze pierwsze wspólne Święta.
Pierwsze wyprawy na mazurskie jeziora
Razem, trzymając się za ręce…
Ty wiesz…
Że dziś przykładam Twoją spracowaną rękę
Do mojego mokrego policzka…
Teraz śpisz i tak
spokojnie, coraz ciszej oddychasz
A nadal jestem Twoją małą córeczką
I czekaj na mnie Tatusiu…
25.05.2013... Ewa Anna S.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz